IMG_3632.1
lifestory podróże

Aerofestival 2016 z dziećmi – co zabrać?

Mam w domu takiego jednego gagatka, który uwielbia samoloty. Niestety nie sklejać, tylko trochę na nie popatrzeć, trochę popodziwiać, a najlepiej to polatać. I ten gagatek właśnie postawił mnie przed faktem dokonanym i kupił wejściówki na pokazy lotnicze odbywające się w ramach Aerofestival 2016. No cóż, nie podskoczyłam z radości na tę wiadomość, bo samoloty, to zdecydowanie nie moja bajka, ale też nie broniłam się jakoś specjalnie przed tym wyjazdem. Grzecznie spakowałam dzieci do torby i dałam się zawieźć do Poznania. 

No i właśnie z tym pakowaniem nieco poległam. Zawsze dobrze przygotowuję się do każdego wyjazdu i zazwyczaj zabieram ze sobą pół domu, a nuż się przyda. Jednak tym razem pół domu zostało w domu, a ja zagryzając paznokcie, zastanawiałam się czy moja rodzina przetrwa … 

A tak całkiem serio, jeśli wybieracie się na tego typu festiwal, to pozwólcie, że podpowiem Wam co warto ze sobą zabrać.

IMG_1525.1

OBOWIĄZKOWO!

Okulary przeciwsłoneczne

Dla całej rodziny. Bez tego ani rusz! Bez względu na to czy świeci słońce, czy jest pochmurnie, warto mieć ze sobą okulary. Po prostu oglądając pokazy nie męczymy tak oczu.

Nakrycie głowy

To naprawdę ważne, szczególnie gdy jedziemy z dziećmi. Tam nie bardzo jest gdzie schronić się przed słońcem, więc wrzućcie do torby chociaż chustkę. 

Krem ochronny

My go nie mieliśmy. Bilans: ja – spieczone od słońca ramiona, Piotruś – przypieczony nosek, mąż – ręce sezonowe, kolor truskawkowy. Tylko Alicja nie ucierpiała.

Zatyczki do uszu dla dziecka

Odrzutowce, to nie tylko wielkie „wow” dla oka, ale także wielkie „wow” dla ucha. Szczególnie dla tego małego ucha, dlatego pamiętajmy o tym, żeby zadbać o nie i wrzućmy do kieszeni zatyczki.

DOBRZE MIEĆ

Koc

Osobiście nic do trawy nie mam, jest fajna ale myślę, że fajnie mieć ze sobą koc. Pojechaliśmy na ten festiwal z 10 – miesięcznym dzieckiem, które poprzez smak poznaje świat. Niestety niektóre smaki mu szkodzą, a niektóre nawet przez gardło nie przechodzą. Na przykład właśnie trawa. Myślę, że koc byłby dobrym rozwiązaniem. 

Swój prowiant

Teoretycznie wszystko można kupić na miejscu, ale jeśli nie przepadasz za staniem w kolejkach, to dobrze coś ze sobą zabrać. Mówię tu oczywiście o tak zwanym suchym prowiancie, ale jeśli ktoś ma ochotę zabrać zupę w termosie, to dlaczego nie. Tym bardziej, że ciepłe dania na festiwalu, to głównie burgery, zapiekanki i tym podobne fast foody. Mnie one nie przeszkadzają, ale jeśli jedziecie z dzieckiem, które nie może jeść takich rzeczy, to warto przygotować się do tego. U nas to wyglądało tak, że Alicja wciągnęła hot doga, a Piotruś dostał obiadek ze słoiczka.

Aparat fotograficzny

Pamiątkowych zdjęć nigdy za wiele. Można robić zdjęcia telefonem, ale jeśli mamy dobry obiektyw, to można wzbogacić swoje albumy o kilka naprawdę dobrych kadrów. Ja niestety popełniłam „małą” gafę i dużą część naprawdę fajnych zdjęć po prostu straciłam.

Parasol

My oczywiście nie mieliśmy parasola, bo nawet mi do głowy nie przyszło, żeby go zabrać, ale było mnóstwo osób, które miało ze sobą tę przydatną rzecz. Trafiliśmy na dosyć dziwną pogodę. W jednej chwili można było usmażyć na słońcu jajecznicę, by w kolejnej chłodzić się w deszczu. W obydwóch przypadkach parasol idealnie się sprawdza.

Lornetkę

Na takich imprezach dobrze ją mieć. Po prostu.

IMG_1630.1

UDOGODNIENIA ZAPEWNIONE PRZEZ ORGANIZATORÓW

przewijak dla dzieci – to było dla mnie duże zaskoczenie, ponieważ nigdy nie spotkałam się z tym, żeby na tego typu imprezie był przewijak dla dzieci. 

woda do picia – jak dla mnie super, tym bardziej, że przy wejściu sprawdzano plecaki i nie pozwalano wnosić napojów. Oczywiście, że można sobie kupić coś do picia, ale myślę, że to miły gest ze strony organizatorów. Bez kolejki, łatwy i szybki dostęp do wody.

zatyczki do uszu – to tak na wszelki wypadek, gdybyście zapomnieli zabrać swoich.

ATRAKCJE DLA DZIECI

Oprócz samych pokazów lotniczych, które bez wątpienia były największą atrakcją festiwalu, organizatorzy również zadbali o bardziej przyziemną rozrywkę dla najmłodszych. Dzieci mogły usiąść za kierownicą wozu strażackiego, radiowozu policyjnego albo przez chwilę poczuć się jak pilot szybowca. Nie tylko dzieci, ale również dorośli mogli zobaczyć jak fajnie jest sterować dronem i dowiedzieć się kilku ciekawostek na temat tego urządzenia. Można było również porozmawiać i zrobić sobie zdjęcie z pilotami uczestniczącymi w pokazach. Te i jeszcze wiele innych atrakcji, do których nie zdążyliśmy dotrzeć, bardzo uatrakcyjniły nam pobyt na Aerofestivalu.

IMG_1636.1

MINUSY

Minus był tylko jeden: dotarcie na lotnisko. Parking, na którym zostawialiśmy samochody był zdecydowanie za daleko od miejsca wydarzenia. Moja rada: wszystko co chcecie mieć przy sobie, od razu ze sobą zabierzcie. Ja myślałam, że w każdej chwili możemy po coś wrócić do samochodu, ale jest to mało wykonalne. Dlaczego? Na parkingu wsiadaliśmy do autobusów, które wiozły nas na miejsce ok. 15 – 20 minut, a następnie szliśmy na nogach kolejne 10 minut, aby dotrzeć do celu. Nie wiem czy można to było zorganizować lepiej, ale na pewno lepiej wszystko, co potrzebne mieć przy sobie.

Gdybyście chcieli wybrać się na pokazy lotnicze, to na przykład tutaj macie listę tego typu imprez.

Jak myślicie? Warto? 

IMG_1615.1

IMG_3609.1

IMG_3615.1

IMG_3620.1

IMG_3627.1

IMG_3631.1

IMG_3632.1

IMG_3637.1

IMG_3639.1

To, czego nie potrafię wyrazić słowami, wyrażam poprzez fotografię. To, co smakuje mi najbardziej jest koloru zielonego. Tam, gdzie się gubię, tam się odnajduję. Zapraszam do mojego smacznego, wykadrowanego świata. Kasia

Comments (2)

  • My raz wybraliśmy się na piknik lotniczy i myśleliśmy, że sprawimy dziecku wielką przyjemność, a potem szybko musieliśmy uciekać, bo okazało się, że jest dla niego za głośno :/

    Odpowiedz
  • Wow świetna impreza ! Jestem pod wrażeniem, że tak dobrze ją zorganizowano pod kątem np. dzieci! Przewijaki? Super!

    Odpowiedz

Write a comment