pexels-photo
lifestory

Cześć kochanie! Dzwonię, żeby ci powiedzieć, że wracam do domu…

Bardzo krótka historia zasłyszana w pociągu.

Mężczyzna wyciąga telefon i dzwoni.

-No cześć. Tak, właśnie wsiadłem do pociągu. O tak, impreza świetna, fajni ludzie, pyszne jedzenie, dobra zabawa… Szkoda, że tak szybko uciekłaś… Tak, potem poszliśmy do innego lokalu. Pan zaproponował nam stolik za 6 stówek, więc te 6 stów dobrze spożytkowaliśmy… Nie, nie, nie skończyliśmy na tym. Poszliśmy na miasto i tam zaliczyliśmy jeszcze 3 inne lokale… Dużo? No wiesz, nie zabawialiśmy długo w jednym miejscu… Ja wróciłem do hotelu o 3.00, a Marek jeszcze tam został. Tak więc nie wiem o której wrócił, ale w recepcji powiedzieli mi, że przedłużył sobie dobę hotelową… No było świetnie, już dawno się tak dobrze nie bawiłem!… Strasznie się cieszę, że miałem okazję cię poznać i mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś zobaczymy… O, dziękuję, miło mi to słyszeć. No, to do następnego razu. Cześć.

Pan się rozłączył, po czym wykonał drugi telefon.

-Cześć kochanie. Dzwonię, żeby Ci powiedzieć, że wracam do domu… Tak, właśnie wsiadłem do pociągu… No wiesz, było tak jak się spodziewałem, dobre jedzenie, ale kiepskie towarzystwo i straszna nuda. Wiesz, wszystko takie oficjalne, sztywne, rozmowy czysto służbowe… Nieee, no coś Ty?! Kogo tam miałem poznać, jak za bardzo nie było z kim rozmawiać… No tak, tylko Marka znałem… A nie, nie, Marek nie wraca ze mną. Musiał zostać w Warszawie, żeby coś ważnego załatwić… No tak, w niedzielę, widocznie nie było innej możliwości… O której wróciłem do hotelu? Nie pamiętam dokładnie, ale gdzieś po 22.00… No wcześnie, ale wiesz… Wolałem się wyspać, niż wynudzić… No dobrze kochanie, będę już kończył, bo chciałem zrobić jeszcze coś ważnego, żeby w domu mieć więcej czasu dla ciebie. No to do zobaczenia. Pa!

Mężczyzna rozłączył się i uciął sobie dosyć długą drzemkę.

I weź tu teraz wyślij męża w delegację…

P.S. Ciekawe co z Markiem…?

To, czego nie potrafię wyrazić słowami, wyrażam poprzez fotografię. To, co smakuje mi najbardziej jest koloru zielonego. Tam, gdzie się gubię, tam się odnajduję. Zapraszam do mojego smacznego, wykadrowanego świata. Kasia

Comments (2)

  • Smutne :/

    Odpowiedz
  • smutne dosyć… nie rozumiem jak można tak żyć… :(

    Odpowiedz

Write a comment