pexels-photo-125514
macierzyństwo

Kierowco, zaczekaj!

Wpis ten powstał w wyniku dwóch zdarzeń, które zagroziły zdrowiu i życiu mojemu oraz moich dzieci.

Drogi Kierowco!

Pozwoliłam sobie napisać do Ciebie kilka słów, ponieważ w przeciągu dwóch tygodni swoją nieostrożną jazdą prawie spowodowałeś, że mogłam stracić to, co dla mnie najcenniejsze. Chcesz wiedzieć co zrobiłeś? To słuchaj! 

Podchodzę z dziećmi do przejścia dla pieszych. Widzę, że jedziesz z prędkością zdecydowanie większą, niż nakazują przepisy, więc czekam aż przejedziesz. Ale Ty zwalniasz i machasz mi ręką lub mrugasz światłami na znak, że nas widzisz i że możemy śmiało iść. Więc idziemy. Gdy mijamy połowę przejścia, na pewniaka naciskasz gaz i przyspieszasz, nie mając świadomości, że za chwilę może wydarzyć się prawdziwy dramat, a Ty możesz kogoś zabić!

Dlaczego?

Sytuacja numer 1.

(…) Ty zwalniasz i machasz mi ręką lub mrugasz światłami na znak, że nas widzisz i że możemy śmiało iść. Więc idziemy. Gdy mijamy połowę przejścia, na pewniaka naciskasz gaz i przyspieszasz (…) Nagle mojej córce wypada z dłoni zabawka, więc zatrzymuje się by po nią sięgnąć, a Ty z piskiem opon zatrzymujesz się prawie na jej biodrze…

Sytuacja numer 2.

(…) Ty zwalniasz i machasz mi ręką lub mrugasz światłami na znak, że nas widzisz i że możemy śmiało iść. Więc idziemy. Gdy mijamy połowę przejścia, na pewniaka naciskasz gaz i przyspieszasz (…) Nagle wózek, który prowadzę dosyć gwałtownie zatrzymuje się na wysokim krawężniku, którego wcześniej nie zauważyłam, a Ty z piskiem opon próbujesz ominąć mnie i moje dzieci. Na szczęście udaje Ci się to…

Bezpieczne dziecko!

Kiedyś nakrzyczałam na Alicję, że nie może się nagle zatrzymywać na środku ulicy, nawet na przejściu dla pieszych. Ale czy na pewno? Czy dziecko powinno w stresie szybko przebiegać przez pasy, gdzie teoretycznie ma pierwszeństwo, bo kierowca nie może zatrzymać się i spokojnie poczekać, aż pieszy przejdzie na drugą stronę ulicy? Oczywiście nie mówię, że dziecko przechodząc przez jezdnię ma nagle stanąć i zacząć podziwiać krajobraz, ale są sytuacje, w których trzeba się zatrzymać. Czasami są sytuacje, w których dziecko może się po prostu potknąć i przewrócić. I co wtedy? 

Widziałam wiele kampanii społecznych, które przypominają kierowcom o konsekwencjach nieostrożnej jazdy lub łamiącej przepisy ruchu drogowego i absolutnie wszystkie te akcje popieram. Statystyki są przerażające i dlatego uważam, że warto tworzyć takie kampanie i cały czas „wałkować temat”. Ja, jako kierowca, nie chciałabym przyczynić się do tego, aby w wyniku własnej głupoty odebrać komuś zdrowie lub życie. A Ty chciałbyś? 

pexels-photo-125514

P.S. Będzie mi bardzo miło jeśli docenisz moją pracę i polubisz lub udostępnisz ten post na FB. A będzie mi jeszcze milej jeśli dołączysz do mnie tutaj :) Zapraszam!

Podróżuję, pstrykam, smakuję… W międzyczasie rozprawiam się z mitami dotyczącymi macierzyństwa, a potem wszystko przelewam na bloga.

Comments (3)

  • Wiesz, mieszkam na przedmieściach….Ludzie tu mają sporo kasy (nie wiem co ja tu robię, ale mieszkam z teściami!) i auta z wysokiej półki co powoduje chyba braki w mózgu! Jest sporo przejśc dla pieszych, sporo zakrętów, dzieci idące na szkolny autobus…….widziałam już mnóstwo sytuacji mrożacych krew w żyłach, to co napisałaś-przyspieszanie przed pasami, no bo on na pewno zdąży przejechać nim pieszy przebrnie na drugą stronę! Albo co najbardziej nienawidzę-stoje na pasch, z jednej strony kierowca się zatrzymuje a z drugie jedzie ze złością woczach, że go spowalniamy! Wyprzedzanie na trzeciego? A co! To też i to przed zakrętem……. Ach…brak słów :(

    Odpowiedz
  • Takie sytuacje są nagminne, niestety… Kierowca myśli, że może wszystko, ale często też piesi wchodzą na jezdnię mając za nim samochody. Ewidentnie widać brak edukacji w tym zakresie, po jednej i po drugiej stronie. Niestety, ale jednostki nic nie zmienią i takie sytuacje byly, są i będą.

    Odpowiedz
  • Wiesz, jest jedna najważniejsza prawda: nie ważne, kto ma pierwszeństwo, bo w kontakcie pieszy-samochód ten pierwszy ma mniejsze szanse przeżycia. Dlatego ja przechodząc przez jezdnie zwracam szczególną uwagę na auta. Niestety jako kierowca zauważam często zupełnie nieodpowiedzialne zachowanie pieszych: ludzie czasem nie patrzą i wchodzą na jezdnię, czasem machają mi żebym przejechała a potem nagle na tą jezdnię wchodzą, albo wchodzą na czerwonym świetle. I kierowca i pieszy powinni uważać. Ja czasami już nie wiem, co w tych głowach ludzie mają…

    Odpowiedz

Write a comment