IMG_0194.1
gotowanie

Lasagne mojej mamy – najlepsza na świecie!

Pamiętam jak moja mam pierwszy raz zrobiła lasagne i pamiętam jak wszyscy zgodnie wtedy stwierdzili, że to kiepskie danie. Wszyscy oprócz mnie. Od razu zobaczyłam w nim potencjał i od razu wiedziałam, że wystarczy poprawić kilka drobiazgów i będzie to najlepsza lasagne na świecie. To było jakieś 15 lat temu i nie pomyliłam się wtedy. Panie i Panowie, przed Wami lasagne mojej mamy – najlepsza lasagne na świecie! Enjoy! 

Składniki:

  • płaty lasagne
  • ser (parmezan, mozzarella, żółty ;) – taki jak lubicie)

 

Sos boloński:

  • 500 dag mięsa mielonego
  • 1 kartonik pasty pomidorowej
  • 3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • ząbek czosnku
  • mała cebula
  • oliwa
  • zioła: bazylia, zioła prowansalskie, majeranek (według uznania)
  • sól, pieprz (według uznania)

 

Sos beszamelowy:

  • 3 łyżki masła
  • 2 czubate łyżki mąki
  • mleko (ok. 700 ml)
  • gałka muszkatołowa
  • sól, pieprz

 

Przygotowanie:

Sos boloński: na oliwie zeszklić pokrojoną cebulę oraz czosnek, następnie dodać mięso i obsmażyć. W trakcie smażenia dodać do smaku sól, pieprz oraz zioła i wszystko wymieszać, smażyć dopóki mięso się nie zarumieni. Dodać pastę pomidorową oraz koncentrat pomidorowy i dobrze wymieszać. Całość podlać wodą i pozostawić na małym ogniu przez ok. 40 minut, co jakiś czas mieszając.

Sos beszamelowy: rozpuścić masło i mieszając dodać mąkę. Smażyć przez około 2 minuty po czym zacząć stopniowo dodawać mleko, przez cały czas energicznie mieszać. Mleko dodajemy dopóki sos nie zrobi się gęsty i gładki. Na koniec doprawiamy solą, pieprzem i połową startej jednej gałki muszkatołowej. Mieszamy i zdejmujemy z ognia.

Prostokątne naczynie żaroodporne smarujemy niewielką ilością sosu beszamelowego, układamy na to płaty lasagne, jeszcze raz smarujemy sosem beszamelowym i ponownie kładziemy płaty lasagne. Następnie dajemy połowę sosu bolońskiego i posypujemy serem. Cały schemat powtarzamy. Po drugim powtórzeniu całość przykrywamy płatami lasagne, cienko smarujemy sosem beszamelowym i obficie posypujemy serem. Całość przykrywamy (może być folią aluminiową, jeżeli naczynie żaroodporne nie ma przykrywki) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy w temp. 180 stopni C przez godzinę, a ok. 5-10 minut przed wyciągnięciem ściągamy przykrywkę, żeby ser miał szansę fajnie się przyrumienić.

Jeśli cokolwiek jest niejasne, piszcie! I smacznego :)

IMG_0195.1

IMG_0197.1

To, czego nie potrafię wyrazić słowami, wyrażam poprzez fotografię. To, co smakuje mi najbardziej jest koloru zielonego. Tam, gdzie się gubię, tam się odnajduję. Zapraszam do mojego smacznego, wykadrowanego świata. Kasia

Comments (8)

  • Wygląda obłędnie! Kiedys próbowałam zrobić lazanię ale nic dobrego z tego nie wyszło. Może spróbuję jeszcze raz. :)

    Odpowiedz
  • Uwielbiam Lasagne!!!! Choć zrobienie jej kojarzy mi się z niezłym wyzwaniem!;) Ta wygląda przepięknie, aż zrobiłam się głodna!!!!Mniaaaaam!;D

    Odpowiedz
  • Kocham Lasagne! Pamiętam jak moja mama ją parę razy zrobiła i była przepyszna. Sama nigdy nie próbowałam, bo zawsze uważałam, że to dużo roboty. Może się przełamie i wykorzystam przepis twojej mamy. :)

    Odpowiedz
  • Wygląda pysznie, a że uwielbiam lasagne to spróbuję Twojej wersji :)

    Odpowiedz
  • […] do swojej kuchni, a właściwie do kuchni mojej mamy, gdzie wspólnie przygotowałyśmy dla Was Najlepszą lasagne na świecie. Lećcie szybko po przepis, bo naprawdę […]

    Odpowiedz
  • Właśnie szukałam inspiracji na kolację, bo przychodzą znajomi :) Podkradnę przepis :)

    Odpowiedz
  • Bardzo lubię lasagne, ale w wersji bezmięsnej ;)

    Odpowiedz
  • Uwielbiam lasagne! Chyb zrobię jutro na kolację, mniammmm

    Odpowiedz

Write a comment