O mnie

Kim jestem?

Przede wszystkim kobietą. Rozważną z wyboru, romantyczną z urodzenia.

Jestem też mamą, lekko nieogarniętą i trochę za bardzo przewrażliwioną na punkcie swoich dzieci.

Jestem również żoną. Jaką? Po prostu zakochaną w swoim mężu!

Uwielbiam dobre jedzenie, piękne rzeczy, zwiewne sukienki i wino w towarzystwie przyjaciół. 

 

O czym piszę?

Mitomamka, to moje podwórko, na którym rozprawiam się z mitami dotyczącymi macierzyństwa. Pokazuję, przekonuję i udowadniam, że bycie mamą nie zwalnia nas z obowiązku bycia spełnioną kobietą. 

Dzięki mnie poznacie fajne miejsca, które warto odwiedzić, a jeśli nie warto, to na pewno Wam o tym powiem. Zdradzę Wam sekrety szybkiej i smacznej kuchni (przy dzieciach, to wiedza na wagę złota) i obsypię Was kadrami naszej codzienności.

Na swoim podwórku mam mnóstwo zabawek, którymi chętnie się dzielę, dlatego zapraszam Was do wspólnej zabawy. Razem będziemy podróżować, pstrykać i poznawać smaki życia. 

 

Gdzie działam?

Działam głównie na dwóch kanałach (kliknij w każdą ikonkę i przyłącz się do mnie):

facebookinsta

Ale można mnie znaleźć także na:

pinterest twitter google

Jestem również na hash.fm

 

Co mnie kręci?

 

Podróżuję…

Kocham podróże i gdy za długo gdzieś nie wyjeżdżamy, to łapie mnie chandra. Mam swoje miejsca na mapie do których dążę i do których wiem, że dotrę.

podrozuje

Pstrykam…

Pasją do fotografii zaraził mnie mój mąż. Pewnego dnia dał mi do ręki aparat i powiedział „Masz i baw się dobrze!” I tak zaczęła się moja przygoda z aparatem. Daleko mi do perfekcji, ale może to i dobrze, bo w końcu wiedza i doświadczenie są po to, żeby je zdobywać. Jestem samoukiem i głównie stosuję metodę prób i błędów, jednak coraz częściej myślę o rozpoczęciu nauki w tym kierunku. Oby na myśleniu się nie skończyło…

pstrykam

Smakuję…

Miłością do gotowania zaraziła mnie moja mama, chociaż ona sama twierdzi, że niewiele jej w domu pomagałam przy garach. 

Uwielbiam włoskie smaki i aromaty, a także ryby i owoce morza. Jednak jak mi ktoś podstawi pod nos kluski śląskie lub kopytka, to połknę razem z talerzem. 

Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na długie i namiętne pichcenie, dlatego preferuję przede wszystkim dania szybkie i łatwe w wykonaniu, ale również smaczne i czasami mogą być zdrowe. Gdy mam więcej czasu (a tak się też zdarza), to mój mąż jest wtedy najszczęśliwszym i najbardziej najedzonym człowiekiem na świecie, a ja spełnioną kuchareczką. I do takich chwil właśnie dążę, bo gotowanie, to dla mnie czysta przyjemność.

smakuje

A w wolnych chwilach…

Pochłaniam ogromne ilości dobrych filmów, przegryzam je jeszcze większą ilością popcornu i relaksuję się, malując sobie paznokcie i marząc o dalekich krajach.

A tak w ogóle, to mam na imię Kasia! I jestem blogerką! A Ty? :)

IMG_1827.1

 

Write a comment