podsumowanie list.
lifestory macierzyństwo

Podsumowanie listopada

Listopad minął mi wyjątkowo szybko. Na blogu było mnie trochę mniej, ponieważ wirusy postanowiły, że „umilą” mi jesienne dni. 

Listopad rozpoczęłam wpisem, który jest mi bardzo bliski, bardzo szczególny… „Pamiętam…” cofa mnie do beztroskich lat dzieciństwa, które niosą tylko dobre i ciepłe wspomnienia.

pexels-photo-13975

Ten miesiąc nie należał do łatwych. Piotruś jest coraz większy i coraz bardziej towarzyski, Alicji przybywa szkolnych obowiązków (pierwszy sprawdzian za nami – uff…), do tego wstrętne choróbsko i prawie tygodniowy wyjazd męża. To wszystko wystarczyło, aby zaliczyć pierwszy kryzys. Ale ponieważ twarda ze mnie babka, to nie dałam się. Szukałam rozwiązań i znalazłam. Wyciągnęłam wnioski i już mi dużo lepiej. A owe wnioski znajdziecie tutaj i tutaj.

IMG_2716.1

W listopadzie znalazło się też miejsce dla Piotrusia, o tutaj. Zrobiłam dziecku test i zobaczcie, co z tego wyszło.

IMG_2570.1

Nie zabrakło również Mitomamskich poniedziałków. Piękny tekst o kobietach możecie przeczytać tutaj. W drugiej połowie miesiąca cykl ten zmienił nieco formę. Rozpoczęłam wielkie odliczanie! Jeśli nie wiecie o co chodzi, to koniecznie zajrzyjcie tutaj i tutaj.

A na koniec moja perełka. Zdjęcia z cudownie jesiennej sesji z Karoliną. Zajrzyjcie koniecznie do tego wpisu i dajcie znać co o niej myślicie.

IMG_2098.1

Czego według Was zabrakło na blogu w listopadzie?

To, czego nie potrafię wyrazić słowami, wyrażam poprzez fotografię. To, co smakuje mi najbardziej jest koloru zielonego. Tam, gdzie się gubię, tam się odnajduję. Zapraszam do mojego smacznego, wykadrowanego świata. Kasia

Write a comment